Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych (PJATK) zarzut naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Sprawa dotyczy studentów, którzy rozpoczęli naukę w roku akademickim 2022/2023 lub wcześniej — zdaniem UOKiK uczelnia mogła bezprawnie podwyższać im czesne, waloryzując je o wskaźnik inflacji.
Czesne miało się nie zmienić do końca studiów
Kluczowa w tej sprawie jest data rozpoczęcia nauki. Do września 2023 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce gwarantowało studentom niezmienność opłat ustalonych w umowie — uczelnia nie mogła podnieść czesnego w trakcie trwania studiów danego rocznika. Przepisy zmieniły się we wrześniu 2023 r.: od roku akademickiego 2023/2024 szkoły wyższe mogą podnosić czesne raz w roku, ale nie więcej niż o wskaźnik inflacji ogłoszony przez GUS.
Nowe zasady nie działają jednak wstecz. Osoba, która zaczęła studia w roku akademickim 2022/2023 lub wcześniej, powinna do ich ukończenia płacić czesne według zasad obowiązujących w momencie przyjęcia. UOKiK ustalił, że w czerwcu 2023 r. kanclerz PJATK wydał zarządzenie dotyczące waloryzacji opłat, i teraz sprawdza, czy zastosowanie go do starszych roczników naruszało prawa studentów.
„Konsumenci, którzy zawarli umowy przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy o szkolnictwie wyższym, powinni mieć zagwarantowaną niezmienność ceny za studia. Tymczasem Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych mogła podwyższać opłaty za studia osobom, które rozpoczęły naukę przed wejściem w życie przepisów. Mogła tym samym łamać obowiązujące wówczas prawo” — powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Stanowisko uczelni
PJATK potwierdziła otrzymanie zawiadomienia o wszczęciu postępowania. Jak podkreśliła w rozmowie z PAP kierowniczka Działu Promocji uczelni Marta Zofia Myszewska, „samo wszczęcie postępowania nie przesądza o jego wyniku ani o stwierdzeniu naruszenia prawa”. Uczelnia stoi na stanowisku, że jej działanie było zgodne z przepisami.
Na tym etapie UOKiK nie wydał jeszcze decyzji rozstrzygającej sprawę — PJATK usłyszała dopiero zarzut, do którego może się odnieść. Jeśli zostanie on potwierdzony, postępowanie może zakończyć się nałożeniem na uczelnię kary do 10 proc. jej obrotu.
Nie pierwsza taka sprawa
To kolejna interwencja UOKiK w sprawie podwyżek czesnego studentom, którzy zaczęli naukę przed rokiem akademickim 2023/2024. W marcu 2026 r. urząd zakończył postępowania wobec Uniwersytetu SWPS i Politechniki Lubelskiej — kary finansowe wyniosły tam łącznie blisko 3 mln zł, a obie uczelnie zostały zobowiązane do zwrotu studentom opłat pobranych ponad wysokość ustaloną przy podpisaniu umowy. Latem UOKiK postawił też zarzuty Uczelni Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia” (dawne Collegium Humanum) i Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego — tam problemem były jednak niejasne zapisy dotyczące rezygnacji i zwrotu wpisowego, a nie same podwyżki czesnego.
Na razie postawienie zarzutów nie oznacza automatycznego zwrotu pieniędzy studentom i absolwentom PJATK, których czesne wzrosło po rozpoczęciu nauki — najpierw urząd musi zakończyć postępowanie i wydać decyzję.
Co sprawdzić przed podpisaniem umowy
UOKiK przypomina każdemu, kto rozważa studia na uczelni niepublicznej — w pierwszym naborze albo jako „plan B” po nieudanej rekrutacji na studia publiczne — o dokładnym czytaniu umowy o kształcenie. Warto zwrócić uwagę nie tylko na wysokość czesnego i zasady jego ewentualnej podwyżki, ale też na opłaty za powtarzanie zajęć lub semestru, legitymację czy wydanie dyplomu, a także na program studiów i liczbę godzin zajęć — to ma znaczenie, jeśli uczelnia nie wywiąże się później ze swoich obowiązków. Więcej o tym, na co uważać przy wyborze uczelni prywatnej jako zapasowej opcji, piszemy w tekście o uczelniach prywatnych jako planie B.