13 lipca 2026 r. opublikowany został projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie limitu przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w roku akademickim 2026/2027. Dobra wiadomość dla kandydatów: miejsc na obu kierunkach będzie więcej niż rok wcześniej.

Ile miejsc w tym roku, a ile w ubiegłym

W roku akademickim 2025/2026 łączny limit przyjęć na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym wyniósł 11 945 miejsc, w tym 10 504 na kierunku lekarskim i 1441 na kierunku lekarsko-dentystycznym.

Projektowany limit na rok akademicki 2026/2027 przewiduje 10 705 miejsc na kierunku lekarskim — to wzrost o 1,91 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Na kierunku lekarsko-dentystycznym limit ma wynieść 1505 miejsc, co oznacza wzrost o ponad 4,4 proc.

Jak rozkładają się miejsca na kierunku lekarskim

Projekt rozporządzenia dzieli limit przyjęć według trybu i języka studiów. Na kierunku lekarskim złoży się on z:

  • 7133 miejsc na jednolitych studiach magisterskich stacjonarnych w języku polskim (dla obywateli polskich i cudzoziemców),
  • 1734 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku polskim,
  • 1838 miejsc na studiach stacjonarnych lub niestacjonarnych w języku innym niż polski.

Na kierunku lekarsko-dentystycznym w języku polskim przewidziano 885 miejsc na studiach stacjonarnych oraz 349 miejsc na studiach niestacjonarnych — pozostała część limitu przypada na studia w językach obcych.

Co to oznacza dla kandydatów

Ostateczny kształt limitów zależy od zakończenia procesu legislacyjnego, ale projekt wskazuje wyraźny kierunek: liczba miejsc na obu kierunkach medycznych rośnie drugi rok z rzędu. Więcej miejsc nie musi jednak automatycznie oznaczać niższych progów punktowych — o tym, ile punktów trzeba było uzyskać w poprzednich naborach, przeczytasz w bazie progów punktowych.

Podział limitów na poszczególne uczelnie medyczne — kluczowy dla kandydatów wybierających konkretną szkołę wyższą — zostanie ogłoszony po zakończeniu prac nad rozporządzeniem. Warto śledzić strony rekrutacyjne wybranych uczelni, ponieważ to od finalnego rozporządzenia zależy, ile miejsc przypadnie na każdą z nich.