Egzaminy poprawkowe za nami — 24 i 25 sierpnia maturzyści, którzy nie zdali jednego przedmiotu, podeszli do pisemnej i ustnej sesji poprawkowej, a wyniki poznają 11 września. Dla części tegorocznych absolwentów wciąż otwarty pozostaje jednak inny wątek: wgląd do prac egzaminacyjnych z majowej sesji głównej. I okazuje się, że na obejrzenie własnego arkusza trzeba czasem czekać wyjątkowo długo.

Wnioski składane latem, terminy — jesienią

Jak opisuje Strefa Edukacji, choć maturzyści składali wnioski o wgląd tuż po ogłoszeniu wyników, wyznaczone przez Okręgowe Komisje Egzaminacyjne terminy przypadają na wrzesień, październik, a nawet listopad. W jednej z internetowych grup pojawiło się zawiadomienie z terminem wglądu wyznaczonym na 6 listopada, a na TikToku maturzystka pokazała wiadomość informującą, że swoją pracę obejrzy dopiero 23 października. W komentarzach pod nagraniem inni maturzyści zgłaszali podobne terminy — 12 listopada, 14 października.

OKE tłumaczą to rosnącą z roku na rok liczbą wniosków o wgląd — efektem większej świadomości maturzystów i uproszczenia samej procedury składania wniosku, które dziś można załatwić online przez system ZIU.

Co pokazała kontrola NIK

Skala zainteresowania wglądem nie bierze się znikąd. Najwyższa Izba Kontroli, po skontrolowaniu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej oraz Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu za lata 2021–2024, stwierdziła, że system sprawdzania i oceniania matur “nie działał tak, jak powinien”. Z raportu wynika, że co piąty egzaminator OKE w Poznaniu popełniał błędy merytoryczne w ocenie prac, a od 10 do 18 proc. egzaminatorów popełniało błędy techniczne, czyli nie uwzględniało w karcie odpowiedzi punktów za część zadań.

Konsekwencje tych błędów są wymierne: w OKE w Poznaniu aż 40 proc. wniosków o weryfikację wyniku kończyło się jego podwyższeniem i koniecznością zmiany świadectwa dojrzałości. W skali całego kraju dotyczyło to 25 proc. takich przypadków. NIK wskazała też wprost, że dyrektor CKE nie ustalił zasad, które zapewniałyby jak największej liczbie zainteresowanych możliwość wglądu w optymalnym terminie, ani nie zobowiązał dyrektorów OKE do usprawnienia tego procesu.

Dlaczego termin ma znaczenie

Dla maturzysty, który nie dostał się na wymarzony kierunek o kilka punktów, wynik weryfikacji może zdecydować o starcie w rekrutacji uzupełniającej. Jeśli jednak wgląd wyznaczono na październik czy listopad, cała procedura — wniosek o weryfikację, czas na jego rozpatrzenie przez OKE, ewentualne odwołanie — kończy się już po tym, jak większość uczelni zamknie nabór na dany rok akademicki.

Osoby czekające na wynik weryfikacji i rozważające start w kolejnych turach naboru mogą na bieżąco sprawdzać, jak zmieniają się progi punktowe na interesujących je kierunkach, korzystając z bazy progów punktowych — to pozwala ocenić, czy odzyskane punkty realnie dawałyby szansę na przyjęcie.