Braki miejsc w akademikach to jeden z najczęściej podnoszonych problemów tegorocznej rekrutacji, ale w tle rusza program inwestycyjny, który ma go choć częściowo złagodzić. Jak poinformował Bank Gospodarstwa Krajowego, w 2026 roku podpisano już 14 umów na budowę i modernizację domów studenckich o łącznej wartości ponad pół miliarda złotych.

Ile nowych miejsc powstanie

Z komunikatu BGK wynika, że w ramach podpisanych w tym roku umów powstanie 2446 pomieszczeń dla studentów oraz 3267 miejsc służących zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych studentów i doktorantów. Łączna przewidywana wartość tych przedsięwzięć to 578 mln zł, z czego 463 mln zł stanowi bezzwrotne wsparcie z programu Banku Gospodarstwa Krajowego. Jak podkreśla prezes banku, cytowany w komunikacie, to dopiero pierwszy etap programu wsparcia inwestycji w domy studenckie z Funduszu Dopłat BGK, który właśnie wchodzi w decydującą fazę. Największa skala inwestycji obejmie Wrocław, Warszawę, Gliwice i Kraków.

Skąd pieniądze i na co dokładnie

Fundusz Dopłat zarządzany przez BGK wspiera budownictwo mieszkaniowe, a po nowelizacji przepisów do 10 proc. jego środków może trafiać właśnie na inwestycje w domy studenckie. Dofinansowanie sięga do 80 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, a w przypadku obiektów wpisanych do rejestru zabytków lub położonych na terenach objętych taką ochroną — nawet 90 proc. Wsparcie jest bezzwrotne. Bank uruchamia środki w ciągu 60 dni od podpisania umowy z uczelnią, a na realizację inwestycji uczelnie mają 36 miesięcy.

Program obejmuje zarówno budowę zupełnie nowych obiektów, jak i modernizację istniejących już domów studenckich — wymianę instalacji, poprawę warunków sanitarnych, wdrażanie systemów bezpieczeństwa oraz dostosowanie budynków do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek podkreślił, że wiele budynków należących do uczelni wymaga dziś takiej modernizacji, a jednocześnie rośnie zainteresowanie samymi akademikami, co wymusza budowę nowych.

Co to oznacza dla kandydatów

Ponad 3 tysiące nowych lub unowocześnionych miejsc to wciąż niewielka część potrzeb — zwłaszcza w kontekście rosnącej z roku na rok liczby maturzystów. Inwestycje mają jednak charakter wieloletni, więc efekty w postaci realnie dostępnych pokoi pojawią się dopiero w kolejnych latach akademickich, w miarę ukończenia poszczególnych budów. Do tego czasu warto na bieżąco śledzić terminy składania wniosków o miejsce w akademiku na swojej uczelni oraz sprawdzać alternatywy najmu — orientacyjne ceny i harmonogram naboru pomoże zaplanować planer nauki, a aktualne dane o rekrutacji znajdziesz w bazie progów punktowych.